blog o macierzyństwie, pasjach i spełnianiu marzenia o domu...

5 rzeczy, których chciałabym nauczyć swoje dziecko

5 rzeczy, których chciałabym nauczyć swoje dziecko

Jak dzieci osiągają sukces?

Ostatnio zastanawiałam się jak dzieci osiągają sukces i jakie czynniki determinują ich wybory. Inspiracji szukałam nawet w wakacyjnych lekturach. Wierzę, że we wczesnym dzieciństwie jesteśmy w stanie w ogromnej mierze wpłynąć na to, jakimi ludźmi będą nasze dzieci gdy dorosną: czy odważnymi, zdecydowanymi, czy skromnymi, lękliwymi itp. Oczywiście nie chcę zrzucić wszystkiego na barki wychowania, bo w grę wchodzą jeszcze geny i charakter. W wychowaniu widzę jednak dużą siłę, którą chciałabym wykorzystać, by moje dziecko było silnym człowiekiem i mogło osiągnąć sukces. Dlatego w moim domu nie może zabraknąć ciepła, rozmowy, czułości. Wierząc w moc wychowania wyznaczyłam sobie kilka priorytetów, którymi zamierzam się kierować w macierzyństwie. A oto podsumowanie moich rozważań na temat tego, jak dzieci osiągają sukces 😉

1. Chcę nauczyć moje dziecko podejmowania decyzji.

Wydaje się to takie proste… Parę dni temu słyszałam w sklepie rozmowę mamy z dzieckiem, która pomagała mu wybrać maskotkę. Nie wiem, czy słowo „pomagała” jest właściwe, raczej „podpowiadała” mu lub „narzucała” swój wybór.

Syn: „Mamusiu, podoba mi się ten miś”.

Mama: „Synku, popatrz, ale tu jest taki kolorowy i wesoły tygrysek, weźmy tygryska, jest ładniejszy.”

Synek: „[…] ale mi się podoba misiu, bo jest smutny i będę go przytulał.”

Mama: „Synuś, miś jest szary i nie wygląda na taką drogą maskotkę, a tygrysek jest dużo większy.”

Nie wiem, jakiego w końcu wyboru dokonał ten chłopczyk, czy też zrobiła to za niego jego mama. Nie chcę oceniać zachowania rodzica, który miał zapewne dobre intencje. Chciał dla swojego dziecka ładnej, wesołej, kolorowej zabawki. Ten chłopczyk jednak wiedział czego chce i chciał czegoś innego, a mama nie chciała pozwolić mu zadecydować. Dlatego chciałabym, stwarzać sytuacje, w których moje dziecko będzie mogło podejmować decyzje. Oczywiście zakres wyboru będę czasem ograniczać – chociażby w sklepie w zakresie ceny. Kolejną sytuacją, w której dziecko może uczyć się podejmowania decyzji jest podanie dwóch propozycji wyboru ubrania np. „wolisz sukienkę czerwoną, czy tę w kropki?”. To będą pierwsze ważne decyzje 🙂

2. Chciałabym, żeby moje dziecko umiało planować.

Tego obawiam się najbardziej, bo to wcale nie jest takie proste. A jest ważne i przydaje się nie tylko w szkole, na studiach, czy w pracy, ale też w życiu codziennym. Bez tej umiejętności trudno osiągnąć sukces i realizować swoje cele. Dlatego zamierzam czasem zaplanować coś z córką i to zrealizować np. przez tydzień czytamy po trzy strony bajki na dobranoc! 😉 Dzięki codziennym obowiązkom (np. sprzątanie zabawek, nakarmienie psa) i zachęcaniu do systematyczności wierzę, że dziecko nabędzie dobre nawyki, które zaprocentują w przyszłości.

3. Warto być czasem spontanicznym!

Oczywiście umiejętność planowania to ogromna zaleta i przydatna rzecz, ale świat byłby smutny bez odrobiny szaleństwa! Spontaniczność postrzegam również jako szybką umiejętność dostosowania się do nowych warunków, okoliczności, otoczenia, ludzi, a także jest to trochę takie słuchanie swojego „wewnętrznego ja” – na co mam ochotę w tym określonym momencie. Dzieci są pełne spontaniczności, ale funkcjonując w społeczeństwie uczą się planowania. I dobrze. Jednak gdy zaplanuję popołudniowy spacer nad Wisłą, a moja córka będzie miała ochotę pojechać na lody – zrobię to! 😉

4. Nie chcę odbierać pewności siebie.

Zastanawiając się nad tym, jak dzieci osiągają sukces, nie da się nie wspomnieć o pewności siebie. Jest ona w dużej mierze zasługą genów, ale można przecież też dziecku „podciąć skrzydła” – a tego bym nie chciała. Dlatego zamiast słów „nie dasz rady”, „zostaw, to trudne, nie poradzisz sobie”, wolę mówić „spróbuj, może ci się uda”, „wierzę w ciebie”, „bądź odważna”. Ważne jest przy tym, żeby pewność siebie u innych ludzi traktować jako ich zaletę, a nie wadę – a to już nie jest oczywiste. Przyjęło się sądzić, że człowiek skromny, który niewiele chce od życia jest w jakimś sensie lepszym człowiekiem niż ten, który ma dobrą samoocenę i oczekiwania – często taki model chwalą rodzice, którzy sami mają problem z poczuciem własnej wartości. Jeśli chce się mieć dziecko pewne siebie, trzeba zadbać o swoją samoocenę!

5. Spełniaj swoje marzenia!

Prosty, chwytliwy tekst, ale mam wrażenie, że większość ludzi nie spełnia swoich marzeń – i to z rozmaitych powodów. Brakuje im odwagi, wiary w siebie, słuchają opinii rodziców, dziadków, boją się zmian, z którymi związane jest spełnianie marzeń. A czas ucieka, na spełnienie niektórych marzeń może być za późno w pewnym momencie życia – bo ma się dzieci, męża, pracę, plany. Dlatego będę wspierać pomysły i marzenia córki i powtarzać jej, że marzenia trzeba spełniać tu i teraz, no… na realizację niektórych trzeba czasem poczekać 😉 Wierzę, że ludzie szczęśliwi to tacy, którzy nie boją się spełniać swoich marzeń 🙂 Jeśli przyczynię się do tego, że moje dziecko będzie umiało odważnie podejmować decyzje i spełniać swoje marzenia, to będzie mój mały – wielki sukces 😉 A jakie są Wasze opinie na temat tego, jak dzieci osiągają sukces?

Jak dzieci osiągają sukces?

dziecko



1 thought on “5 rzeczy, których chciałabym nauczyć swoje dziecko”

Dodaj komentarz