blog o macierzyństwie, pasjach i spełnianiu marzenia o domu...

Przyczepa kempingowa – potrzebna nam po sezonie?

Przyczepa kempingowa – potrzebna nam po sezonie?

Po co nam ta przyczepa kempingowa?

Niestety domku jeszcze nie mamy, ale mamy za to przyczepę kempingową! Wiem, wiem, kupiliśmy ją po wakacjach, po sezonie. Po co więc nam ta przyczepa kempingowa? A właśnie, że jest potrzebna! I to nie na wakacyjny wyjazd (…no może kiedyś). Tęsknimy za naszą działką i to jest imitacja naszego domku 🙂

Będą zmiany

Przyczepę postawiliśmy na naszej działce. Ułożyliśmy ją tak, żeby siedząc w środku przy stole widzieć uwielbiany przez nas widok na góry. Kosztowała niedużo, przywieziona z Zielonej Góry ma spełniać swoje zadanie – być namiastką domu. Z zewnątrz zwykła, jej wygląd nie porywa… W środku niestety też nie (…ale będzie pięknie!). Jedno mnie natomiast zaskoczyło pozytywnie – jest w niej wszystko, co potrzebne, żeby przetrwać. Wyobraźcie sobie, że ta niewielka przyczepa kempingowa mieści w sobie mini łazienkę (umywalka, ubikacja), dwa łóżka do spania, stół wraz z podwójnym siedziskiem (w razie czego też rozkładanym!), piec do ogrzewania, lodówkę, aneks kuchenny (zlewozmywak i kuchenka gazowa). Ponadto posiada ogromną ilość szafek, schowków, a jest w niej nawet duża szafa na ubrania wiszące! Łóżka są podnoszone, żeby móc włożyć pościel do środka. Na upartego mogą w niej spać cztery osoby. W związku z tym, że przyczepa została zakupiona jako używana, przeszła profesjonalne czyszczenie wraz z ozonowaniem dla bezpieczeństwa naszego dzidziusia. Tapicerka wygląda dużo lepiej, a w przyczepie pachnie świeżością 🙂 Weekendy spędzamy na działce obserwując zza okna przyczepy przyrodę. Długie jesienne wieczory nie są nudne i straszne, bo jesień wygląda tu pięknie i pachnie cudownie! Jest nam tutaj bardzo dobrze, dlatego postanowiłam, że nasza przyczepa kempingowa przejdzie metamorfozę. Będzie przytulnie, domowo i kolorowo. Skompletowałam wszystkie rzeczy, które ją upiększą. Starałam się zrobić to tak, żeby nie nadwyrężyć naszego budżetu. Zostawiam więc parę fotek przed jej przemianą, a także zdjęcia dodatków, które ją ozdobią :-)! Niedługo na blogu nasza przyczepa w nowej odsłonie!

Część dzienna przyczepy kempingowej

Sypialnia w przyczepie kempingowej

W łazience nie zrobię wielkiej rewolucji, ale parę dodatków rozweseli przestrzeń. Zapachowe świeczki kupiłam w Ikei, matę łazienkową w Pepco, a ręczniki w dobrej cenie w Jysk.

W części dziennej (co oznacza stół i siedziska) ma być przytulnie. Na siedzeniach zarzucę beżowe pledy kupione w Ikei i ozdobię poduszkami, które znalazłam w Pepco. Firanki i zasłony zrobię z materiałów, które już miałam. Przerobię je u mojej krawcowej 🙂

Stół ozdobi obrus w kratę (kupiony dawno temu w drogerii Rossman), na którym będzie pleciona mata (Ikea), sztuczna roślina w doniczce (Ikea) oraz piękne podkładki z misiami – prezent od babci. Ściany ozdobią ramki ze zdjęciami (po kolei od lewej Ikea, Pepco, Tiger, prezent od babci) i aniołek – również podarunek. Tablica „Two better than one” kupiona w Pepco prawdopodobnie ozdobi aneks kuchenny. Zastanawiam się jeszcze gdzie umieszczę tablicę kredową w kształcie kaktusa (Tiger)… Na pewno będzie w takim miejscu, żeby Tola mogła na niej swobodnie rysować!

Na aneksie kuchennym również położę plecione maty. Puszka zakupiona w sklepie Tiger idealnie sprawdzi się na herbatę.
W części sypialnianej wyobrażam sobie wiklinowe koszyki (Jysk), ramki ze zdjęciami, znów plecioną podkładkę i sztuczną roślinę na nakastliku. Mały dywanik kupiłam w Ikei. Będzie z nim przytulniej! Wiszący domek został zakupiony w Pepco! Na łóżkach rozścielone będą miękkie, różowe koce.

Lampki z Pepco

Lampki z Pepco i materiałowy ptaszek (prezent od przyjaciółki) również ozdobią przyczepę – zastanawiam się jeszcze, w którym miejscu 😉

Przyczepa kempingowa - do czego nam potrzebna po sezonie?
Przyczepa kempingowa na działce

Niedługo nasza przyczepa w nowej odsłonie! 🙂



1 thought on “Przyczepa kempingowa – potrzebna nam po sezonie?”

Dodaj komentarz