blog o macierzyństwie, pasjach i spełnianiu marzenia o domu...

Zimowe spacery z dzieckiem – nasze ABC

Zimowe spacery z dzieckiem – nasze ABC

Zimowe spacery z dzieckiem traktuję jako punkt obowiązkowy! Wiem, wiem, wiosna coraz bliżej, ale mimo wszystko mamy luty 🙂 Temperatura poniżej zera, grypa wciąż szaleje – jakoś trzeba przetrwać ten okres 😉 Chłodne powietrze poprawia krążenie i oczyszcza drogi oddechowe z drobnoustrojów. Staram się wychodzić z córką codziennie, nawet gdy jest poniżej zera. Kiedy Tola nie przekroczyła 6 miesiąca życia wychodziłyśmy, gdy temperatura nie spadała poniżej -5 stopni Celsjusza. Jeśli mocno wiało pozostawało nam werandowanie 😉 Obecnie ma skończone 18 miesięcy, więc spacerujemy przy temperaturze nieco niższej nawet -10 stopni (o ile na zewnątrz nie szaleje wichura). Wierzę, że zimowe spacery hartują dzieci i wzmacniają ich odporność! Dzięki nim są dotlenione i rzadziej chorują.

Zimowe spacery z dzieckiem

1. Ciepło, ale nie za gorąco

To chyba odwieczny problem mam – jak ubrać dziecko tak, żeby było mu ciepło, a nie za gorąco?;-) Na pewno trzeba pamiętać, że przegrzanie jest równie niedobre jak przemarznięcie. I już wiem, że nic nie da sprawdzanie rączek, noska, czy nie za zimne, dokładanie jednego koca, drugiego… Ubierając córkę zimą stosuję zasadę „o jedną warstwę odzieży więcej, niż dorosły”. Jeśli jedzie w wózku – wystarczy, że opatulę ją ciepłym kocem lub włożę do ciepłego śpiworka. Od czasu do czasu sprawdzam skórę na karku – powinna być ciepła, ale sucha. Jeśli jest spocona, dziecku jest za ciepło. I może niektórym doświadczonym mamom wyda się to oczywiste co piszę (dla mnie teraz też jest oczywiste), ale na początku wielu rzeczy się nie wie (potem się zapomina, że się tego nie wiedziało ;-)). A jak się nie wie, można odczuwać ciągły stres pod tytułem „czy na pewno robię dobrze?”, „czy to nie zaszkodzi mojemu dziecku?”. I mimo, że nie chcę kreować się na blogowego eksperta, to może niektóre moje doświadczenia komuś pomogą? 😉

Bawełniane body to dla mnie podstawa ubioru. Czysta bawełna zapewnia dostęp powietrza do skóry dziecka – dzięki temu się nie poci. Ponadto body zapinane pod pieluchą daje mi gwarancję, że taki podkoszulek nie podwinie się. Na bawełniane body zakładamy bluzeczkę z długim rękawem lub sweterek. Na nogi wkładamy ciepłe rajstopy i wygodne spodnie – np. ocieplane joggersy. Całość dopełniają: kurtka, czapka, szalik i rękawiczki. Zawsze wybieram kurtkę, która jest trochę dłuższa (chroni nerki przed zimnem). Kombinezon ubieramy tylko gdy jest duży mróz lub idziemy bawić się na śniegu. I na takie zabawy na śniegu polecamy jednoczęściowe kombinezony!

Zimowe spacery z dzieckiemZimowe spacery z dzieckiem

2. Krem ochronny

15 minut przed wyjściem smaruję kremem delikatną skórę córeczki, żeby nie narażać jej na przemarznięcie. Taka warstwa kremu chroni skórę przed mrozem i wiatrem. Zimą wybieramy krem natłuszczający bez dodatku wody np. NIVEA BABY 🙂

Zimowe spacery z dzieckiem

3. Dbamy o odporność

Teraz w okresie grypowym szczególnie dbamy o naszą odporność – pamiętamy o diecie bogatej w owoce i warzywa, a Toli podaję preparat uzupełniający dietę w składniki wspomagające prawidłowe funkcjonowanie dróg oddechowych oraz gardła. To podnosi jej odporność! Kapsułki są w formie „rybki” do wyciskania zawartości znajdującej się środku. Zwierają wyciągi m.in. z kwiatostanu lipy i owoców czarnego bzu.

Zimowe spacery z dzieckiem

4. Urozmaicamy sobie zimowe spacery

Gdy za oknem mróz nie zawsze ma się ochotę na zimowe spacery z dzieckiem. Dlatego urozmaicamy sobie te wędrówki – czasem jedziemy wózkiem, czasem bierzemy sanki albo po prostu obie z Tolą maszerujemy alejkami. Jak jest ciepło, idziemy na plac zabaw 🙂 Zmieniamy też trasę spaceru – czasem idziemy do pobliskiego parku, a zdarza się, że przemieszczamy się autem by móc pospacerować w zupełnie innym miejscu (na przykład na naszej działce, na której wciąż stoi przyczepa kempingowa). Takie urozmaicenie zimowych spacerów działa na nas motywująco! 🙂

Zimowe spacery z dzieckiem

Zimowe spacery z dzieckiem

5. Nie lubimy nagłych zmian temperatur

Czasami celem samym w sobie jest spacer, ale zdarza się, że w trakcie spaceru muszę zaglądnąć na pocztę, do jednego sklepu, drugiego… Wiąże się to z nagłą zmianą temperatur i dlatego zawsze gdy wejdę do ciepłego pomieszczenia, rozpinam córce kurtkę i ściągam czapkę. Staramy się również, żeby temperatura w domu nie była zbyt wysoka – wystarczą 21 – 22 stopnie Celsjusza. Gdy w domu jest zbyt ciepło trudniej zaakceptować spacer w mroźne dni 😉

Ja lubię te zimowe spacery z dzieckiem 🙂 Przykre jest tylko to, że oprócz pogody sprawdzamy aplikację smogową… I niestety smog w dużym mieście jest to często duże ograniczenie. Nie wiem co jest lepsze: spacer w smogu, czy siedzenie w domu, ale my rezygnujemy ze spaceru gdy miasto przykrywa pył… Życzymy Wam i sobie więcej słonecznych dni i czystego powietrza! 🙂

Zimowe spacery z dzieckiem



Dodaj komentarz